Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2019

Zbyt dużo emocji

Nie wiem co się dzieje... Jeszcze rano wszystko było w porządku.. Może to ja przesadzam? A może jednak jest jakiś problem? Od rana wszystko szło pomyślnie, aż do momentu  kiedy poprosiłam o możliwość założenia kulek. - Mogę dziś włożyć  kulki? Ostatnio było mi z nimi dobrze. Proszę.. -Wkładaj, ale coś jeszcze zrobisz. - Co takiego? -Chcę żebyś założyła klipsy na sutki i łechtaczkę i sprawdziła ile z nimi wytrzymasz. Tak mniej-więcej wyglądała nasza rozmowa i na tych klipsach właśnie poległam. Moje własne ambicje mnie przerosły. Byłam pewna, że wytrzymam dłużej, a tymczasem na łechtaczce ledwo 13 minut, na sutkach niespełna 40. Dla jednych to dużo, dla mnie mało. Zawiodłam siebie, a co najgorsze, w głowie roją mi się myśli, że zawiodłam też Jego, mimo zapewnień, że tak nie jest... Dotykanie się, czy jak kto woli masturbacja, zawsze sprawiały mi problem. Nie potrafię się dotykać, nieudane próby kończą się kilkudniową irytacją, więc tego nie robię. Odmawiałam przez...

Zdjęcia, których nie było.

Już jakiś czas temu rozmawialiśmy o zdjęciach, ale nie było mowy bym się na nie zgodziła. Nie potrafię pozować, nie potrafię  współgrać z aparatem. Temat powrócił  całkiem niedawno,  dzięki  pewnej kochanej osóbce. Złapałam lepszy kontakt z Panem S., spędziliśmy sporo czasu na rozmowach ( nadal wierzę,  że  nie zawalił przez to swoich zobowiązań), aż w końcu padł termin: 13.01.19. Pasował idealnie. Po ustaleniu terminu  wszystko nabrało tempa,  stało się  bardziej realne. Dzień przed spotkaniem zasugerował, że  miłoby było, gdybym miała w sobie kulki.  Dlaczegoby nie? ;) Konieczność  wstania o 6:30 rano, nie jest dla mnie idealną perspektywą poranka, ale w tym dniu ekscytacja wzięła górę i już  o 6:06 byłam na nogach. Poranna toaleta, delikatny makijaż,  ogólne  ogarnięcie- chyba wyglądam  dobrze. Wspominałam, że mój  samochód  podczas ważnych wyjazdów lubi robić mi psikusy? Oczywiście  ni...